AFA – alga na miarę XXI wieku

O fantastycznych własnościach alg, ma obecnie świadomość, każda osoba dbająca o swój organizm. Mikroalgi chlorella i spirulina są niezwykle popularne, a na ich temat powstało już setki artykułów. Mało jednak osób zna ich turkusowego koloru siostrę, algę AFA Klamath, która stała się istnym hitem ostatnich tygodni.

AFA występuję biologicznie w jeziorze Klamath, które znajduje się w stanie Oregon, żyje tam od wielu lat w wymarzonym dla tego typu organizmów, nasyconym minerałami środowisku, któremu zawdzięcza niepowtarzalny skład i swoje fascynujące właściwości. Wulkaniczna erupcja, która była genezą powstania owego jeziora, wzbogaciła je w nieprawdopodobnie wysoką liczbę składników mineralnych.

Przeprowadzone ostatnimi czasy badania sugerują, że poza generalnym dobroczynnym wpływem na zdrowie wynikającym ze spożywania algi AFA Klamath, używana może ona być również do zahamowania przejawów zespołu przewlekłego zmęczenia, zespołu napięcia przedmiesiączkowego; jak i artretyzmu. Medycy doświadczalnie stosują ją również w terapii osób z Alzheimerem, oraz u młodych ludzi z ADHD.

Afa to organizm jednokomórkowy, wykonane więc z niej suplementy diety, są wyśmienicie przyswajalne przez organizm każdego człowieka, dzięki czemu, znacząco przewyższa swoją skutecznością, o wiele słabiej przyswajalne, syntetycznie wytwarzane witaminy. Alga ta, to prawdziwa kopalnia, niebywale cennych składników, takich jak chlorofil czy PEA. Ma ona niesłychanie wiele różnych przeznaczeń, zaczynając od detoksu organizmu, aż po poprawę stanu układu nerwowego oraz łagodzenie skutków stresu, za pomocą unormowania poziomu dopaminy.

Wszystkie jej kapitalne przymioty, tworzą jej wizerunek jako eko-żywności na miarę naszego wieku, która powinna znaleźć się we wszystkich lodówkach na całym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Opisane.pl - dziennikarstwo obywatelskie, blog ogólnotematyczny, artykuły do przedruku